sobota, 3 października 2015

absynt

notatka na cześć i ku pamięci nimfomanki von triera. piołun

pomyślałam, że odnajdę mężczyznę, który to ze mnie wydobędzie. wytnie, wybije, wygryzie. porzuci ciało do ostatniego siniaka, wyłamie ręce, zablokuje uda, rozetnie wargi i wyrzuci ze mnie, zabierze wielkodusznie ze mnie to. zimnego sukę, co tylko wypieprzy i potraktuje tanio, jak najtaniej, księcia na białym koniu, po wszystkim pogłaska, przytuli i powie, że będzie mnie kochał aż do śmierci. ograbi ze mnie, zrujnuje aż pod kości, do szpiku jak u świetlickiego, do szpiku. a jak już mnie zużyje i przestanę pamiętać jak mam teraz na nazwisko i ile mam lat, to wszystko się otworzy i to wyjdzie, rozdrapie mnie, rozszarpie wściekłe, dzikie i czyste. i pod skórą będę już nieskalana. niepokalana. przestaniemy wyć

a short note in honour of & in memory of nymphomaniac von trier. artemisia absinthium

i thought, i will find a man, who will be able to unearth it from me. will cut out, kill off, gnaw. will leave my body to the last bruise, force my hands, block my thighs, wound my lips and kick off, bigheartedly takes it off from me. cold bitch, which will only fuck, brutalizing cheaply, as cheaply as possible, a prince on a white horse, after all will stroke, will hug and tell, that will love me to the grave. and will rob me from myself, ruin me under my bones, to the bone marrow, like from świetlicki, to the marrow. and when he used me enough, and i'll forget my surname and how old i am, everything will open then and it come, it come, snatching me up, tearing me apart ferociously, wild and pure. and i will unspotted under my skin. immaculate. we will not roar anymore

piątek, 26 czerwca 2015

Drzewo życzeń/ Wish Tree

jestem zero-jedynkową echolalią
fluktuacją na pulsującej matrycy
drżącymi smugami fibonacciego,
morzem luster i blików.
Czego sobie życzysz?

i am zero-one echolalia
fluctuations on pulsating matrix
trembling fibonacci threads,
the sea of mirrors and glares.
What do you wish for?

The Sea
malarstwo olejne na płycie pilśniowej, 44x64 cm/ oils on fiberboard, 44x64 cm

czwartek, 18 czerwca 2015

Port poetycki

Zapraszam już jutro na wyborną ucztę poetycką oraz wernisaż moich prac. Pełny program tutaj

piątek, 12 czerwca 2015

Bestiariusz/ Bestiary

Ktoś się pytał, dlaczego zwolniłłam. Reorganizuję się. Po czasie chorowania, chaosu, zadyszek i łapania oddechu wracam do pracy. I do języka. Póki co,  napoczętę płótna, deski, kalki, tusze, wycinanki, sekrety, tarotowe karty dojrzewają. 
kolejna istota do bestiariuszowej kolekcji. 

W sobotę ma miejsce kolejny już Festiwal Sztuki Wysokiej w Bytomiu, na który z moimi Mojrami serdecznie zapraszam 

Somebody asked me, why i slow down. I`m reorganising self. After time of being ill, chaos and breathelessness, i turn to work. And to my language. For now, broached canvas, panels, calques, inks, cutouts, secrets, tarot cards are growing up. 
alternate being to bestiary collection



środa, 27 maja 2015

Piwnica z Balthusem/ Cellar with Balthus

Intuition
tusz i tempera na papierze 25x32 cm/ ink and temper on paper, 25x32 cm


piątek, 15 maja 2015

Wernisaż online/ Online exhibition

Zapraszam dzisiaj serdecznie wszystkich, którzy mają ochotę nie tylko obejrzeć moje prace, ale też o nich chcą pokonwersować na godzinę 20.30 na stronę artpubu:
http://artpubgaleria.blogspot.com/2015/05/wkucia-marzena-ablewska-lech.html?m=1

You are most welcome today at 20.30 on artpub site: http://artpubgaleria.blogspot.com/2015/05/wkucia-marzena-ablewska-lech.html?m=1   not only to look at my works, but also to talk with me about them.  

niedziela, 10 maja 2015

Bestiariusz/ The Bestiary

Spacje pomiędzy "dużymi" pracami będę zapełniać drobinkami bestiariuszowymi. Pora powyrzucać z głowy wszystkie podskórne bestio-byty. Jak zbliżę się do stu, pomyślimy o wydaniu bestiariusza -].

Spaces between " big" works will be filled up with bestiary particles. It`s time to throw out my mind all subctutaneous beasty existences. When i come to one hundred, I will think about publishing the bestiary -].





Technika: rysunek temperą na złotej kalce, 25x17 cm/ temper drawing on gold calque, 25x17 cm

czwartek, 7 maja 2015

Wernisaż

Zapraszam wszystkich dysponujących czasem w ten piątek (8 maja) o godzinie 19.00 do Galerii Sztuki Inny Śląsk na wernisaż moich prac, promocję tomiku Andrzeja Kanclerza "Mapa czasu" oraz koncert zespołu Radioaktywni. Jak widzicie, zapowiada się długi wieczór pełen wrażeń -)


wtorek, 5 maja 2015

Sprawy intymne/ Intimate affairs



tempery na złotej kalce/ tempers on gold calque, 25x32 cm




Ene due like fake
torba borba ósme smake
deus deus kosmateus
immorele baks.

Ene, tene, mone, mei,
Pastor, lone, bone, strei,
Ene, fune, herke, berke,
Wer? Wie? Wo? Was?

środa, 29 kwietnia 2015

Persefona

tusz i tempera na złotej kalce, 25x32 cm/ ink and temper on gold calque, 25x32 cm

środa, 22 kwietnia 2015

Persefona

Persephone, ink and temper on gold calque, 25x32 cm
Niestety, nie znalazłam polskiego tłumaczenia.

Louise Glück, Persephone the Wanderer
In the first version, Persephone
is taken from her mother
and the goddess of the earth
punishes the earth—this is
consistent with what we know of human behavior,

that human beings take profound satisfaction
in doing harm, particularly
unconscious harm:

we may call this
negative creation.

Persephone’s initial
sojourn in hell continues to be
pawed over by scholars who dispute
the sensations of the virgin:

did she cooperate in her rape,
or was she drugged, violated against her will,
as happens so often now to modern girls.

As is well known, the return of the beloved
does not correct
the loss of the beloved: Persephone

returns home
stained with red juice like
a character in Hawthorne—

I am not certain I will
keep this word: is earth
“home” to Persephone? Is she at home, conceivably,
in the bed of the god? Is she
at home nowhere? Is she
a born wanderer, in other words
an existential
replica of her own mother, less
hamstrung by ideas of causality?

You are allowed to like
no one, you know. The characters
are not people.
They are aspects of a dilemma or conflict.

Three parts: just as the soul is divided,
ego, superego, id. Likewise

the three levels of the known world,
a kind of diagram that separates
heaven from earth from hell.

You must ask yourself:
where is it snowing?

White of forgetfulness,
of desecration—

It is snowing on earth; the cold wind says

Persephone is having sex in hell.
Unlike the rest of us, she doesn’t know
what winter is, only that
she is what causes it.

She is lying in the bed of Hades.
What is in her mind?
Is she afraid? Has something
blotted out the idea
of mind?

She does know the earth
is run by mothers, this much
is certain. She also knows
she is not what is called
a girl any longer. Regarding
incarceration, she believes

she has been a prisoner since she has been a daughter.

The terrible reunions in store for her
will take up the rest of her life.
When the passion for expiation
is chronic, fierce, you do not choose
the way you live. You do not live;
you are not allowed to die.

You drift between earth and death
which seem, finally,
strangely alike. Scholars tell us

that there is no point in knowing what you want
when the forces contending over you
could kill you.

White of forgetfulness,
white of safety—

They say
there is a rift in the human soul
which was not constructed to belong
entirely to life. Earth

asks us to deny this rift, a threat
disguised as suggestion—
as we have seen
in the tale of Persephone
which should be read

as an argument between the mother and the lover—
the daughter is just meat.

When death confronts her, she has never seen
the meadow without the daisies.
Suddenly she is no longer
singing her maidenly songs
about her mother’s
beauty and fecundity. Where
the rift is, the break is.

Song of the earth,
song of the mythic vision of eternal life—

My soul
shattered with the strain
of trying to belong to earth—

What will you do,
when it is your turn in the field with the god?

środa, 15 kwietnia 2015

środa, 8 kwietnia 2015

Mojry/ Moirai

Wyplecione z nocy, noc rozdają w udziale.
Woven from the night, handing out the night as a gift.
temper and ink on gold calque, 25x32 cm


piątek, 3 kwietnia 2015

Magnolie/ Magnolias

" Wszystkie wiersze o miłości nigdy nie zamienią się w miłość" - Edward Stachura, Fabula Rasa.
" All poems about love never turn into love" - Edward Stachura, Fabula Rasa

temper and ink on gold calque 25x 28 cm


Mapa czasu/ The Map of Time

Przedstawiam Wam pięknie wydany tomik poezji Andrzeja Kanclerza "Mapa czasu" z moimi ilustracjami i okładką. W przypadku zainteresowania książką, mam jeszcze trochę egzemplarzy, więc proszę o info, ewentualnie już teraz zapraszam 8 maja o godzinie 19.00 do galerii Inny Śląsk w Tarnowskich Górach na promocję tomiku i wystawę moich prac.

Let me introduce you a beautifully published volume of poetry "The Map of Time" written by Andrzej Kanclerz, with my illustrations and cover. 




A oto i oryginalny rysunek na okładkę/ And this is the original drawing for the cover

ink drawing on paper


środa, 25 lutego 2015

Perskie opowieści/ Persian tales

Pierwszy z dywanów/ First from carpets
Persian Tales No.1, tempers and watercolours on gold calque, 25x32 cm



wtorek, 17 lutego 2015

Wywiad/ Interview

Nowojorski magazyn lajfstajlowy Style No Chaser przeprowadził ze mną wywiad. Wszystkich zainteresowanych zapraszam tutaj

Style No Chaser- a men's life style magazine just featured me. If you want to read an interview with me, just look up there

czwartek, 12 lutego 2015

Exlibris


Dodaj napis

Przy exlibrisie z Adamem i Ewą, skorzystałam z przedstawienia w XIV- wiecznym psałterzu. Miałam spory problem z dostosowaniem oka do specyficznej anatomii. Niemniej, paluszki stóp i dłoni rozbroiły mnie czułością.
During workin on exlibris with Adam and Eve, i used their portayal from XIV english psalter. I had a pretty problem with fitting my eye to a peculiar anatomy. However, little fingers and toes defused me with their tenderness
XIV english psalter


piątek, 6 lutego 2015

Nascentia

 Dziwi mnie, że dopiero teraz wydobywam z siebie opowieści narodzin. Po tylu latach, gdy mój brzuch powinien już nic nie pamiętać. A wszystko jest jakby z wczoraj. To natarczywe odczucie oddzielenia od własnego ciała. Leży opustoszałe, rozprute, niepotrzebne, rozściela sobą łózko, moją koszulę i podłogę.
 I am surprised, that i bring out tales of birth just right now. After so many years, when my belly shouldn`t remember already nothing. But everything is like yesterday. this intrusive feeling of separation from own flesh. It is lying abandoned, ripped, unneeded, spreading itself on bed, on my nightdress and on the floor.


 Tym razem zaintrygowała mnie XIV- wieczna miniatura z  Les anciennes hystoires rommaines: 
 This time, XIV miniature from  Les anciennes hystoires rommaines intrigued me: 



A oto wynik:
And here is the result: 
Nascentia, ink, temper and silver marker on paper, 25x32 cm



poniedziałek, 2 lutego 2015

Toketos. Rytuały narodzin/ Toketos. Rites of birth

 Narodziny to moment magiczny. Graniczny. W noc, w którą rodziłam córki, nawiedzały mnie sny ze zmarłymi. Obcymi i tymi, którzy pozostali w moich komórkach. Przesuwały się po moim szpitalnym pokoju babcie w nocnych koszulach, zagubieni pacjenci, zaciekawione oczy przodków, zwierzęta zostawione na ulicy na modłę powolnego konania. 
 Fiksuję się ostatnio na flamandzkich martwych naturach, La Grande bouffe, barokowej poezji metafizycznej, fizjonomii porodu. Coś mi w środku szepta, że to już pora. To jest pierwsza praca z serii.

 Birth is a magical moment. Liminal. At the night, when i gave a birth to daughters, dreams with deads haunted me. Strangers and those, which remained inside my cells. Old women in nightdresses, lost patients, curious eyes of ancestors, animals left on the street for a slow agony moved along my hospital room.
 Last times i`m focused on Flemish still lifes, La Grande bouffe, Baroque metaphysical poetry, a physiognomy of birth. Something inside me whispers, that it`s right time. This is the first work in the series
Toketos, ink, temper and silver and copper markers on paper, 25x32 cm




niedziela, 25 stycznia 2015

Freudian slip

 Śniłam, że dobrze smakuję. Wokół mnie tłoczyły się pantery z błyszczącymi oczami, dotyk ich futer przytępiał świadomość nieuchronnego stawania się posiłkiem, a ich oddechy hipnotyzowały. Wyżej, usadowieni na stołach, szafach, komodach stali, klęczeli, przykucali ludzie, zagapieni w scenę, której częścią zostałam. Czułam się, jak w tych snach, gdy wychodzisz nago na ulicę, albo nie założyłaś majtek i właśnie sobie uświadamiasz, że masz na sobie prześwitującą koszulę nocną.

 In my dream, i tasted delicious. Panthers with shiny eyes crowded around me, touch of their furs dulled the consciousness of inevitable becoming the meal and their breathes were mesmerising. Above, situated on tables, wardrobes, dressers, standing, kneeling, crouching people were looking at this scene, which part i was. I felt like inside these dreams, when you are naked walking out on the street, or when you didn`t put on your panties and you have just realised that you are in a translucent nightdress. 

Freudian slip, temper and pencil on gold calque, 25x32 cm

czwartek, 15 stycznia 2015

Exlibris

jestem studnią wypełnioną martwymi językami. zmienia się cykl, zbliża się pora powrotu: szeptanie, zaklinanie, nazywanie
[ a wszystko na marginesie exlibrisu, który z tym błądzeniem nie ma wiele wspólnego]

i am the well filled with dead languages. the cycle is changing, time of return is coming: whispering, incantations, giving names
[ and everything as a side note of exlibris, which has nothing common with this wandering]




piątek, 9 stycznia 2015

Exlibris

Nowy Rok na blogu już oficjalnie otwarty.

Mała forma exlibrisu, jego " literackość" pozwala mi na "przegadanie", z którym muszę bardzo uważać przy pracy nad właściwymi obrazami, a którego pozbyć się całkowicie nie potrafię. Smacznego

New Year on my blog is officially opened.

Miniature form of exlibris, its "literariness" lets me to be wordy in its borders, with what i have to be careful during working with proper drawings and paintings, and which i am not able to discard completely. 
Bon appetit