niedziela, 30 sierpnia 2009

Leda



Szukając inspiracji w mitologii Pana Kubiaka (tak, będę teraz filtrować grecką wersję kobiecości),
na pierwszy rzut wzięłam właśnie Ledę. I zaraz przypomniała mi się zagubiona praca Klimta, zobaczcie, jak niewiele trzeba, wystarczy upozowane dziewczę i łabędzia szyja, by stworzyć zmysłowy, erotyczny klimat.



Subtelną i niedopowiedzianą jest również wizja Jerzego Hulewicza, przejrzysta w swojej formie, erotyzmu tu jednak nie czuję, to bardziej mistyczne spojrzenie, moment miłosnego zbliżenia przywodzi mi na myśl iluminację.


Podobnie idealistyczno- mistycznie można Ledę oglądać w pracy Lorda Leightona "Zeus i Leda".

Bardziej realistycznie i pikantnie, poniżej:


Realizm Michała Anioła


Wspaniałe dzieło z The Scindia Museum, Gwalior, Madhya Pradesh, India,
cieleśnie prawdziwe



Na wskroś rozwiązła Leda z łabędziem Francoisa Bouchera



A na deser Helmut Newton



poniedziałek, 20 lipca 2009

Powązki





















Co roku, gdy jestem w Warszawie, ląduję na Powązkach. Od 3 lat nie jestem w stanie ich ogarnąć, ale w końcu Pan Waldorff poświęcił im całe życie...Kiedyś nawet marzyłam, żeby zostać rzeźbiarzem pomników nagrobnych, teraz jedynie staram się jak najwięcej skatalogować, powyżej macie kilka zdjęć

sobota, 4 lipca 2009

Lipcowo
















Może nie najlepsze technicznie, ale zależało mi na klimacie letniej wyprawy do lasu :-).

poniedziałek, 29 czerwca 2009

Zielnikowo










Zawsze chciałam taki zielnik prowadzić, ale jakoś brakowało mi cierpliwości.
Próbuję jeszcze raz: tym razem z aparatem.
Dzisiaj będzie błaho i letnio, ale może trzeba zachwycać się od czasu do czasu drobnostkami lekkimi, radosnymi

środa, 20 maja 2009

Wierszydło/Straszydło

drzewa umierają
przedrwione walczą z czasem
nie nadążając za popędem śmierci,
gdy
wewnątrz pragnienia
duszą się
pod statyką kory
zanika osobowość, co
trwa już jedynie
w ich nieofiarności rozmowy
ku zwiedzającym
i myślę, że tak właśnie mijają,
obtaczając się cechami obiecującymi
kształt
którego dotykamy
my- z zewnątrz

Nie dążą.
Ich pragnienia zamilkną, gdy urosną.

Nocny pejzaż

widuję cię jeszcze
pośród moich drzew
w tym miejscu
gdzie skrycie i miekko
zapadam się
oczekując
w otwarte ich ramiona,
gdzie czuję ich szeptanie
pod korą płynie wieczna krew
mówi do mnie
i wiem, że żyją
i że mnie obserwują,
ociekam smutkiem
ciepłym, aksamitnym
jak ich cienie
delikatnie przytulające się do mnie,
ociekam ciszą
nie pozwalają mi krzyczeć
skarżyć się prosić.
Ich wieczne pogodzenie
sprawia,
że wierzę w to, że jesteś.
dzielą nas tylko one

poniedziałek, 18 maja 2009

Złącze

Ta chwila, gdy mówimy do siebie
poprzez ciała,
tak bliska i bolesna
samotni
unikamy prawdziwych spojrzeń
panika nas ogarnia,
a jednak drążymy złącze
bez konwenansów i bajek
w konwulsjach zapominamy
jak bardzo ponosimy się pozorem
więc krzyczę do ciebie
i ty także krzyczysz,
nikt nic jednak nie przyspiesza
nie otwieramy się bardziej,
każdy centymetr pościeli
wprawiając w oczekiwanie
i wierząc,
że prawda sama przyjdzie.
Drżymy z braku jej obecności,
a topiąc się znowu w sobie
coraz mocniej dla siebie
umieramy

czwartek, 14 maja 2009

Paper Pin Up









Gdy byłam małą, uwielbiałam kartonowe lalki do wycinania i ubierania...dostępne były toporne ruskie wańki, albo pozbawione kobiecości dziewczynki w szkolnych fartuszkach...
A całkiem niedawno, szukając dla młodych paper dolls, odkryłam takie retro cudeńka :-)