poniedziałek, 27 grudnia 2010

Granica Roche`a/Roche Limit




Obroże planetarne, strefy dezintegracji, przypływy grawitacji. 
Nie zmywaj jej ze mnie. Pozwól mi przywyknąć. Przywiąż mocniej.

Planetary collars, zones of desintegration, tidal gravity.
Don`t wash it from me, please. Let me get used to. Tie me harder.

środa, 22 grudnia 2010

Gravastar

Najbrzydsza z moich dotychczasowych prac. Gdy powstawała, nie miałam serca.
The ugliest of my current works. During it was creating, i had no heart.


Czy słowa, których używasz, są słowami tylko dla mnie? Ile galaktyk jeszcze przemierzasz? Czy każda dostaje swoje słowa? Jaką rolę odgrywasz w każdym z tych wszechświatów? Jesteś grawastarem, supernową, ciemną materią? Przyciągacie się, odpychacie, krążycie wokół siebie? Teraz lewituję w twojej przestrzeni. Pochowałam w niej wszystkie klucze. To, co ze mnie zostało, to cienka warstwa tarczy. Ten rysunek jest tak pusty, jak zimno, które na niego przelałam, zbrojąc się w powierzchowność. Zabierz mnie do mnie. Zamarzłam i nie mam siły, więc już nie będę krzyczeć. Cicho proszę.

Are the words which you use, are just for me? How multum galaxies are you wandering yet?
Does everyone gets their own words? What is your role in each of these universes?
Are you gravastar, supernova, dark matter? Are you like magnets, is it repulsion, are you circling?
Now, i`m levitating in your space too. I hid all my keys and things in it. Thing, what remains from me,
is a thin layer of the shield. This drawing is as empty as the cold, that i put on it, wrapping in
shallow. Take me to me. I`m frozen and i`m tired, so, i will not scream. I`m asking in silence

Holy dolly

Powierzchownie, ślizgając się/ Shallow, slipping



wtorek, 21 grudnia 2010

Gnębit

Jestem zmęczona. Chciałabym złapać wszystkie rzeczy, na które teraz patrzę i przynieść ci je dłoniach, żeby ocieplić twoje oczy małymi, świecącymi drobiazgami. Macham rękoma, moje mudry są chaotyczne, tnę powietrze zamiast je delikatnie oswajać. Wrzeszczę, szeleszczę foliowymi torebkami, wiercę się. A miałam przynosić ciche, miękkie i ciepłe. Przepraszam, jestem chwilowo zmęczona oglądaniem tych wszystkich wędrujacych rzeczy. Dotykam cię falą, którą otworzyłeś.


I am tired. I would like to catch all these things what i see, and bring you them in my hands to warm up your eyes with glowing little trifles. I`m waving my arms, my mudras are chaotic, i`m cutting the air instead of gently tame it. I`m yelling, i`m rustling foil bags, i`m wriggling in my seat. Well, i had to bring quiet, soft and warm. Forgive, at this moment, i`m tired of watching all these wandering things. I`m touching you the wave, what you`ve opened.

środa, 15 grudnia 2010

Władysław Hasior

Dzisiaj, jeden z moich ulubionych artystów.
Today, one of my favourite artists.

Ikar
Czarne wodospady/The black waterfalls
Czarny Kraj/ The Black Country
Zwiastowanie/The annunciation
Wyszywanie/Embroidery

Ofelia/Ophelia

niedziela, 12 grudnia 2010

Homunculus



szepcze mi czasami deszczem, że boli tak jak mnie boli.
cicho sza pod splotem słonecznym.
świetlne zajączki, drobne igły w bosym lesie.

it sometimes whispers me  like rain, that it feels pain like i feel pain.
hush under the solar plexus.
glares, small needles in the barefooted forest





 




piątek, 3 grudnia 2010

Płomień/ The flame


Tak, wiem. To Pora Zmierzchu i powinnam słuchać Ciszy.
Trochę boli, ale jest piękna.

Yes, I know. It`s The Time of Twilight and I should listen to The Silence.
It little hurts, but it`s beautiful.

prawie/almost

Niesamowity wiersz.

prawie całkiem zmyślony wiersz

widzę cię jak drobniutkimi niebieskimi dłońmi
pijesz z ulicznej studzienki, nie , twoje dłonie nie są drobniutkie
są małe, a studzienka jest we Francji
skąd napisałaś do mnie ten ostatni list, ja
odpowiedziałem i nie miałem już nigdy od ciebie wiadomości.
pisywałaś szalone wiersze o
ANIOŁACH I BOGU, całe wersalikami, znałaś
sławnych artystów, większość z nich
była twoimi kochankami, odpisałem ci : w porządku,
ciągnij to wkraczaj w ich życie, nie jestem zazdrosny
bo nigdy się nie spotkaliśmy, raz byliśmy blisko siebie w
Nowym Orleanie, dzieliło nas kilka domów, ale nigdy nie spotkaliśmy się ,
nigdy
nie dotknęli, chodziłaś więc ze sławnymi i pisałaś
o sławnych i oczywiście odkryłaś
że sławnym zależy na
sławie, a nie na ślicznej młodej dziewczynie, która poszła z nimi
do łóżka, która daje im to właśnie, a potem budzi się
rano i pisze samymi wersalikami wiesze o
ANIOŁACH i BOGU, wiemy, że Bóg umarł, powiedziano
nam o tym, czytając ciebie nie byłem tego całkiem pewny.
może
to kwestia wersalików, byłaś jedną z najlepszych
poetek i powtarzałem wydawcom,
redaktorom: "drukujcie ją , drukujcie, jest szalona, ale ma w sobie
magię, w jej pasji nie ma kłamstwa". kochałem cię
jak mężczyzna kocha kobietę, której nigdy nie dotknął, z którą tylko
koresponduje i trzyma jej fotografie, kochałbym cię
bardziej, gdybym siedział kiedyś w jakimś pokoiku, robił sobie
skręta i słuchał jak sikasz w łazience,
ale nic takiego się nie stało. twoje listy były coraz smutniejsze.
kochankowie cię zdradzali. dziecino- odpisałem-kochankowie
zawsze zdradzają. to cię nie pocieszyło. napisałaś
że masz taką ławkę płaczu, ta ławka jest koło mostu, a
most łączy brzegi rzeki, co wieczór siadasz na ławce
i płaczesz przez kochanków , którzy cię zranili i zapomnieli, odpisałem,
ale nigdy już nie dostałem
od ciebie wiadomości. pewien przyjaciel napisał mi o twoim samobójstwie
3 albo 4 miesiące po nim. gdybym cię spotkał
pewnie bym cię skrzywdził albo ty byś skrzywdziła
mnie. tak byłoby najlepiej.

charles bukowski


An Almost Made Up Poem

I see you drinking at a fountain with tiny
blue hands, no, your hands are not tiny
they are small, and the fountain is in France
where you wrote me that last letter and
I answered and never heard from you again.
you used to write insane poems about
ANGELS AND GOD, all in upper case, and you
knew famous artists and most of them
were your lovers, and I wrote back, it’ all right,
go ahead, enter their lives, I’ not jealous
because we’ never met. we got close once in
New Orleans, one half block, but never met, never
touched. so you went with the famous and wrote
about the famous, and, of course, what you found out
is that the famous are worried about
their fame –– not the beautiful young girl in bed
with them, who gives them that, and then awakens
in the morning to write upper case poems about
ANGELS AND GOD. we know God is dead, they’ told
us, but listening to you I wasn’ sure. maybe
it was the upper case. you were one of the
best female poets and I told the publishers,
editors, “ her, print her, she’ mad but she’
magic. there’ no lie in her fire.” I loved you
like a man loves a woman he never touches, only
writes to, keeps little photographs of. I would have
loved you more if I had sat in a small room rolling a
cigarette and listened to you piss in the bathroom,
but that didn’ happen. your letters got sadder.
your lovers betrayed you. kid, I wrote back, all
lovers betray. it didn’ help. you said
you had a crying bench and it was by a bridge and
the bridge was over a river and you sat on the crying
bench every night and wept for the lovers who had
hurt and forgotten you. I wrote back but never
heard again. a friend wrote me of your suicide
3 or 4 months after it happened. if I had met you
I would probably have been unfair to you or you
to me. it was best like this.

Charles Bukowski

sobota, 27 listopada 2010

Droga Mleczna/Via Lactea



Zaczęły spadać w niebo, jeszcze nie zdążyły obiecać kształtu, czuję ich smak, i zapach.
Gdy dotrę do ich lasu, obietnica zamieni się w czyste zwierzę. Tak śnię. Tak chcę.

They have begun to fall into the sky, they`ve not yet had time to promise a shape, I feel their taste, and smell. When I`ll get to their forest, the promise will turn into a pure animal. I`ve been dreaming. I want so. 

sobota, 20 listopada 2010

Listopad/November



Czasami jeszcze się boję. Coraz mniej.
Sometimes, i`ve been afraid yet. Fewer and fewer.

piątek, 19 listopada 2010

Liebeslied


Jak przed zetknięciem się z twoją duszą mogę
zachować własną duszę? Ponad tobą
ku innym rzeczom jakże ją przeniosę?
Ach, obcą raczej wybierając drogę
w ciche ją miejsce zaniósłbym po ciemku,
gdzie już jej nie udzieli się jak wcześniej
drżenie twojego wewnętrznego lęku.
Zetknięcie nasze jest jak pociągnięcie
smyczka, oboje łączy nas ze sobą,
żeby dwie struny jednym brzmiały głosem.
Na jakim nas rozpięto instrumencie?
Jakiż to skrzypek trzyma nas w swym ręku?
O, słodka pieśni.

R.M.Rilke, Pieśń miłosna


How shall I hold my soul so that it
does not touch yours? How shall I lift it
up over you so it reaches other things?
Oh, how I long to store my soul
with something dark and lost
in a foreign becalmed place that does not
vibrate when your depths vibrate.
But all that touches you and touches me
contracts us like a bow
that from two strings draws forth a single voice.
Upon which instrument are we two strung?
And who, pray, is the fiddler who holds us in his hand?
Oh sweetful song.

R.M.Rilke, Love song

poniedziałek, 15 listopada 2010

Listopad/November

 Zrzuciłam wszystkie liście, blaknę, wypełniam powietrze drobiazgami. Intensywność muskaryny cofa się z każdym moim oddechem. Jestem przerażona. Nie dostrzegam różnicy między łowcą a zwierzyną. To było szybkie polowanie. Mam nadzieję, że zostawiłam swój złamany smak na jego wargach.

I cast all my leaves, I`ve been fading, I fill the air with trifles. Intensity of muscarine is withdrawing with my every breath. I am scared. I can`t see the difference between hunter and prey. It was a quick hunt. I hope I left my broken taste on his lips.

piątek, 12 listopada 2010

Pragnienie ćmy/Moth`s desire







Pragnienie tak naiwne, że zawstydza.
Zostało mi jak krew na opuszkach palców.
I nie chce się zmyć. I pali. I boli.

Desire so naive, that it shames me.
It`s remained like blood on my fingertips.
And I can`t wash off it. And it`s burning me. And it`s hurting me.

czwartek, 11 listopada 2010

Multiplikacja/Multiplication

Właściwie to tylko duplikacja, na więcej nie starczy mi cierpliwości chwilowo. Rysuję lustra. Nie potrafię wszystkiego w jednej pracy zmieścić, więc pora, by się podzielić.

Correctly, it`s just duplication, I don`t have enough patience for more at now. I`m drawing mirrors. I cannot fit all in one work, so it`s Sharing Time

wtorek, 9 listopada 2010

Czerwono - fioletowe światło/Red, viole(n)t light

Silly, stupid machine
only my sweet dopamine
on holy savior screen
la la la la la la.

Mandorla jest prostokątna.Znikam. Nie ma mnie.
Mandorla is rectangular.I`ve been dissapearing. I`m not.

niedziela, 7 listopada 2010

Zimowe drzewa/ Winter trees

Atrament wilogotnych świtów roztapia błękit.
Na bibularzu mgły drzewa
Wyglądają jak botaniczny rysunek -
Wspomnienia narastają, słój po słoju,
Serią wesel.

Nie znając poronień ani płodności,
Uczciwsze od kobiet,
Rozsiewają się bez trudu!
Obcując z lotnymi wiatrami
Tkwią po pas w historii -

Uskrzydlone, oderwane od świata,
Są w tym podobne do Ledy.
O, matko liści i słodyczy,
Kim są te piety?
Cienie gołębic śpiewających, lecz nie dających ulgi.

Sylvia Plath


The wet dawn inks are doing their blue dissolve.
On their blotter of fog the trees
Seem a botanical drawing --
Memories growing, ring on ring,
A series of weddings.

Knowing neither abortions nor bitchery,
Truer than women,
They seed so effortlessly!
Tasting the winds, that are footless,
Waist-deep in history --

Full of wings, otherworldliness.
In this, they are Ledas.
O mother of leaves and sweetness
Who are these pietàs?
The shadows of ringdoves chanting, but chasing nothing.

Sylvia Plath

piątek, 5 listopada 2010

Portret z bieluniem/Portrait with datura


Dzisiaj nudno. Spokojnie. W zawieszeniu. Zamarłam i cała słucham. Otwieram się. Czekam.
Today is boring. Calmly. In abeyance. I am frozen. I`m opening. I`m waiting.

środa, 3 listopada 2010

Chcę tak/ I want so

***

sometimes i am alive because with
me her alert treelike body sleeps
which i will feel slowly sharpening
becoming distinct with love slowly,
who in my shoulder sinks sweetly teeth
until we shall attain the Springsmelling
intense large togethercoloured instant

the moment pleasantly frightful

when, her mouth suddenly rising, wholly
begins with mine fiercely to fool
(and from my thighs which shrug and pant
a murdering rain leapingly reaches the upward singular deepest flower which she
carries in a gesture of her hips)

Edward Estlin Cummings

poniedziałek, 1 listopada 2010

Sad/The orchard

Misteria eleuzyjskie/ Eleusinian Mysteries



 Oswajam jednorożca/ I am taming the unicorn

legomena - mówię/saying
dromena - czynię/doing
deiknymena - pokazuję/showing

piątek, 29 października 2010

Nad ranem/ Early morning

Noc zmyła ślady pewności, krąży więc dalej węsząc po kątach, dobija się do okien, przeciska przez szczeliny. Zasłania drzwi szeleszcząc zbudzonymi ptakami. Obtula mnie ciasno nadopiekuńcza i rozgorączkowana, ściska gardło brakiem oksytocyny. Spóźniam się z rysowaniem. Tak i nie. Nadzieje i Złudzenia

The night washed the traces of certainty, so, it moves sniffing in corners, banging the windows, squeezes through the cracks. It obscures the door awakening rustling birds and wraps me tight, overprotective and feverish, clutching my throat a lack of oxytocin. I`m late with my drawings. Yes and no. Hopes and Illusions

wtorek, 26 października 2010

Pokój zabawek/The room of toys



Nie znalazłam polskiej wersji, well )

Mad Girl´s Love Song

"I shut my eyes and all the world drops dead;
I lift my lids and all is born again.
( I think I made you up inside my head. )

The stars go waltzing out in blue and red,
And arbitrary blackness gallops in:
I shut my eyes and all the world drops dead.

I dreamed that you bewitched me into bed
And sung me moon - struck, kissed me quite insane.
( I think I made you up inside my head. )

God topples from the sky, hell's fires fade:
Exit seraphim and Satan's men:
I shut my eyes and all the world drops dead.

I fancied you'd return the way you said,
But I grow old and I forget your name.
( I think I made you up inside my head. )

I should have loved a thunderbird instead;
At least when spring comes they roar back again.
I shut my eyes and all the world drops dead.
( I think I made you up inside my head. )"

Sylvia Plath



Spójrz. Mam otwarte oczy i chcę przejść.
Look at me. I have opened eyes and I want surpass..

sobota, 23 października 2010

Beatrix

Mam nadzieję, że mi głowy za to nie utnie ).
Malarstwo Beaty

 I hope, she won`t decapitate my head for this ).
 Beata`s painting








piątek, 22 października 2010

środa, 20 października 2010

sic!

Teraz będzie szczerze. Bez mrugnięcia okiem. Nie wiem, czy ładnie, czy z manierą, czy erotycznie. Nieprzyjemnie wchodzę w to, co rysuję. Trwoga, tak, czuję trwogę. Staromodnie czuję trwogę. Nie jestem ekshibicjonistą. Muszę przejść dalej, przeskoczyć.

Now, It will be honest. Without blinking eye. I don`t know whehter beautyfull or with manner or erotic. I`ve been going into my drawing unpleasantly. Awe, trepidation, yes, I feel old-fashioned fear. I am not exhibitionist.
I must go on, hurdle.

sobota, 16 października 2010

Desintegration

O potrzebach. Tylko.
About needs. Only.

wtorek, 12 października 2010

piątek, 8 października 2010

Potrzeby/Needs



Tej nie będę komentować.Płynie ze mnie, ale to tylko "piana raz po raz przez ocean na brzeg wyrzucana" (Stanisław Przybyszewski).


This one, I will not annotate. It flows out of me, but is "only the see foam, again and again thrown ashore by the ocean" (Stanislaw Przybyszewski).





wtorek, 5 października 2010

piątek, 1 października 2010

Lata/Years

Lata

Oni wchodzą jak zwierzęta z zewnętrznej
Przestrzeni ostrokrzewu gdzie kolce
Nie są myślą, którą się podniecam, jak Yogi,
Ale zielenią, ciemnością tak czystą
Oni zamarzają i są.

O Boże, nie jestem taka jak ty
W twojej pustej czerni,
Gwiazdy wbijają się wszędzie, głupie świecące konfetti.
Wieczność mnie nudzi,
Nigdy nie pożądałam jej.

Coś co kocham to
Tłok w ruchu . . .
Moja dusza umiera przed tym.

I kopyta koni,
Niezmiernie skotłowane.

I ty, wielki Zastoju . . .
Co w tym wielkiego!
Czy to tegoroczny tygrys , ten ryk przy drzwiach?
To jest Chrystus,
Przerażający

Odrobina Boga w nim
Umierający aby lecieć i wykonać to?
Krwawe jagody są sobą, bardzo spokojne.
Kopyta nie będą miały tego,
W błękitnej odległości syczą tłoki .

Years

They enter as animals from the outer
Space of holly where spikes
Are not thoughts I turn on, like a Yogi,
But greenness, darkness so pure
They freeze and are.
O God, I am not like you
In your vacuous black,
Stars stuck all over, bright stupid confetti.
Eternity bores me,
I never wanted it.
What I love is
The piston in motion . . .
My soul dies before it.
And the hooves of the horses,
There merciless churn.
And you, great Stasis . . .
What is so great in that!
Is it a tiger this year, this roar at the door?
It is a Christus,
The awful
God-bit in him
Dying to fly and be done with it?
The blood berries are themselves, they are very still.
The hooves will not have it,
In blue distance the pistons hiss.

Sylvia Plath

Tak się dzisiaj czuję. Her words ideal fit me today.

czwartek, 30 września 2010

Showroom

Coś jak peep show. Przebieranki dla stworzeń niemetafizycznych. Jestem taka jaką mam się odbijać.
Bez masek serwuję się niezwykle rzadko. Ale są takie wyjątki, kiedy warto się podać na tacy )

Something like peep show. Disguises for unmetaphysical creatures. I am who I must mirrored. 
Without masks I serve unusually seldom. But there are exceptions, when it`s worth to lay on the tray )

wtorek, 28 września 2010

Poławiacz pereł/ Pearl Diver

Miałam zmierzyć się z lękiem. To miała być operacja na zimno, bez emocji. W trakcie kierunek zmienił się nieoczekiwanie, poławiacz połączył się ze zwierzyną. Tu nic nie utracono. Perła jest przekazywana, to dar.

I had to faced with my fear. It could be bloodless, cold operation, without emotions. During drawing it, The sense of that work was changed, the diver united with deer. There is no lost. The pearl is putting across, it`s a gift.

czwartek, 23 września 2010

Lęk/Fear

"Las nocą rośnie. Otchłań otwiera
usta ogromne, chłonie i ssie."
K. K. Baczyński, Z lasu 

"Forest grow nightly, the void gapes, opening
its mouth enormous, swallows and sucks."
K. K. Baczynski, From the forest

 Boję się nocnego lasu. Paraliżuje mnie. Chodzi za mną ciemny, sączący metafizyką. Atakujący zmysły feerią cieni i szelestów.
Cholera, pracuję nad nim już dość długo, by go skończyć, ale wciąż nie daje mi się uchwycić samej istoty strachu wewnątrz mnie.

I`m scared of nightly forest.  It paralyses me. It walks behind me dark, seeping out metaphysics. Attacking my senses through blaze of shadows and swishes.
Damned, I`ve been working on its enough long to finished it, but I hasn`t still catch the essence of fear inside me.

poniedziałek, 20 września 2010

Nienasycenie/ Insatiability



pamiętasz.
uczyłam o czarnym kruku
w nocy siadał
na głowę i wyjadał
życie-
tliło się resztką spopielałego
sennika.

Egipcjanie wiedzieli,
co robić.

remember.
I learnt about black crow
it sat on my head at night
and wolfed my life - 
it smouldered like 
a burnt dreams book.

At all, Egyptians knew,
what to do.

Franz von Bayros


Wyuzdane, z cudną kreską.

Profilgate, with marvelous line.