piątek, 8 marca 2019

Lilith

Mogłabym napisać o Persji, archetypach i jaszczurkach na latarniach i w bogobojnych duszach, ale wrócę do pewnego snu, który sam się tu położył zupełnie jak kot. To bardzo stary kot.

I could write about Persia, archetypes and lizards on lanterns and in the God-fearing souls, but i want to come back to a one dream, which came and lied down here, just like a cat. It is a very old cat.
Lilith, oil painting on canvas, 76x52 cm



Księżyc robi się spuchnięty. Moje oczy też są teraz podpuchnięte jak wypchane torby policzkowe chomika, 
bo w czasie tej księżycowej ciąży za cholerę nie mogę spać.  Nie spać też nie mam jak, bo oczy skrzypią i się
 kleją,  zacierają piaskiem tak głęboko, że zaczynam go czuć pomiędzy myślami, przekręcam się z boku na bok,
 od czasu do czasu zapadając w bagniste dziury łóżka. W jednej z tych dziur śni mi się, że zjadam węże.  Nieduże, zielone, leśne węże, których cały kosz stoi przede mną. Nie zjadałam ich do końca,  zostawiałam sporą część z głową i one odpełzały lekko oszołomione,  ale żywe,   zamieniając się w zwinne jaszczurki. 
The moon is getting swollen. My eyes are also swollen now like a cheek pouches,  because during this lunar pregnancy I  cannot sleep. To not sleep is always impossible then,  because my eyes creak and stick,  rubbing grains of sand so deeply in, that I'm getting feel it between thoughts,  turning from side to side,  falling into marshy holes of bed at time to time. In one of these holes I'm dreaming about eating snakes. Small, green, forest snakes, which are in the basket in front of me. I didn't eat them completely,  leaving large part with head and they were crawling slightly dazed,  but alived, altering into agile lizards.


wtorek, 22 stycznia 2019

Melancholia/ The Melancholy

Preludium. Studnia.
Ink on cotton paper 30 x 40 cm
The Preludy. The well.


wtorek, 1 stycznia 2019

Warkocz/ The Plaid

Warkocz

Prababcia była surową kobietą, babcia mówiła, że była
podła. Mama ma z nią najlepsze wspomnienia, mówi, że
była bardzo dobra. Mama- dziecko nie lubi młodej mamy-
babci, mówi, że nie potrafiła o nią zadbać. Babcia nie lubi
dojrzałej mamy-córki, mówi, że była zła. Mama nie lubi
swojej córki, mówi, że jest niewdzięczna. Wnuczka kocha
babcię, mówi o niej, że potrafi kochać bezwarunkowo,
wnuczka-córka nie lubi mamy, mówi, że nigdy nie
potrafiła kochać.

The Plaid

Great-grandmother was a harsh woman, grandma said,
that she was a wicked woman. Mom has the best memories
of her grandmother, she says, that she was a very good woman.
Mom-kid doesn't like her young mom-grandma, she says,
that she wasn't able to care about her daughter. Granma
doesn't like her adult daughter-mother, she says, that
she was evil. Mother doesn't like her daughter, she thinks,
that she is ungrateful. Granddaughter loves her grandma, she said,
that she can love unconditionally, granddaughter-daughter
doesn't like her mother, she says, that she's never could love.

piątek, 28 grudnia 2018

Zakładki/ Bookmarks

Dziękuję wszystkim, dzięki którym mogę robić to, co robię -).









Edit:
Ponieważ wiele osób pytało się o to, jak możnaby mieć je u siebie, odpowiadam
co i jak:
- oryginały nie są na sprzedaż, ale możecie zamówić odbitki, na archiwalnym
papierze i z archiwalnym tuszem ( limitowana wersja do 10 odbitek), i tak:

1 zakładka ma cenę 20£/100 pln plus koszty wysyłki ( wiem, niezbyt tania opcja, ale ponieważ
nie drukuję hurtowo, to pojedyńcza odbitka mnie również wykańcza finansowo)
4 zakładki to cena 50£/250 pln plus koszty wysyłki
8 zakładek to cena 75£/350 pln plus koszty wysyłki

Koszty wysyłki:
Polska i UE - 10£/ 50 pln
Wielka Brytania - 7£
Stany Zjednoczone i świat - 20£/100pln

Because lots of ppl asked me how they may purchase these last bookmarks,
here is the answer:
- original artworks are not for sale, but you may order prints on archival
paper and archival ink ( in limited version up to 10 prints), and so:

1 bookmark' price is 20 £
4 bookmarks' price is 50 £
8 bookmarks' price is 75 £

Cost of shipment:
UK - 7£
UE - 10£
USA and The World - 20£

If you need more details, don't hesitate to ask me writing here on
on my email marzenaabl@gmail.com



czwartek, 20 grudnia 2018

Noc cymeryjska albo Dzień, w którym spadły wszystkie ptaki/ Cimmerian Night or The Day, when All Birds fell down

Piąta brama została otwarta

Cimmerian Night, oil painting on canvas, 61 x 76 cm



The Fifth Gate`s been opened

piątek, 23 listopada 2018

Portret Matki/ Mother`s portrait

malarstwo olejne na płótnie/ oil painting on canvas, 30x40 cm
I forgave her

czwartek, 22 listopada 2018

Pleśń/ The Mould

Wilgoć rozpulchniła księżyc, zabluszczam się w jego miękkim cieście szczękościskiem, zarodnikuje. Nie potrafię wypędzić pająków z mojej głowy. Przeszłam to spleśnieć.

Humidity dampened the Moon, I ivy self into its soft dough with a trismus, it's sporulating, cannot exorcise spiders from my head.
I've survived it to become a mold.

wtorek, 20 listopada 2018

Vulva Mater

Pod Twoją obronę uciekamy się, Wielka Boża Rodzicielko
In the shadow of Your protection, we take shelter, Magna Mater
malarstwo olejne na płótnie 61x76 cm/ oil painting on canvas, 61x76 cm







sobota, 27 października 2018

Babcia Wala/ Grandma Wala

Wreszcie skończyłam pierwszy z portretów. Moja babcia Wala - jasny punkt w moim życiorysie. Myślę, że dzięki niej ( i dziadkowi, który już odszedł) nie zwariowałam po wszystkim.

Portrait of my grandma Wala.
At least i`ve finished this one. She taught me, what the selfless love looks like, and she was my lighthouse during darker years. I think, that despite my traumatic childhood, i`m still not getting mad because of her.
Oil painting on canvas, 30x40 cm

poniedziałek, 1 października 2018

Not a dream any more

ink on canson paper, 30x42 cm
"Dziecko jest jednak bardzo miękkie i pootwierane na oścież, świat wlewa się w nie, przenika przez jego skórę i osadza się w środku, tego nikt już nie zatrze."
Joanna Bator, Piaskowa Góra

"Czasami czuję się jak ciemny kłębek chaosu."
~ słowa ofiary urazu w książce Judith Lewis Herman, Uraz psychiczny i powrót do równowagi

A jeśli właśnie tak wyglądają moje anioły? Wg Swedenborga są dokładnie takie, jakie sobie wymodlimy. Moje zamieszkują w szczelinach nie do wymazania, w pułapkach na małe, brudne śmierci.

"But The Child  is really soft and wide open, the world streams in, penetrating a skin and settles inside so hard, that no one ever will able to cover its stains"
Joanna Bator, Sandy Hill

"Sometimes I feel like a dark bunch of chaos"
~ words of abuse survivor from a book Trauma and Recovery, Judith Lewis Herman 

But what,  if this is how my angels look like? According to Swedenborg, they are exactly, what we pray for. My own live in not-erased cracks, inside the traps for these tiny, dirty deaths.