wtorek, 9 lipca 2019

Zapowiedź/ The Promise

The Promise, oil painting on canvas, 45x55 cm
Niedługo po końcu świata śniłam o sinej, bagnistej skórze i o nadchodzącej burzy.

Zapowiedź

25 Październik 1995

Przychodził wtedy do mnie w snach człowiek, a raczej istota ubrana w człowieka. O mętnej jak woda twarzy, ze studziennymi oczami, co sen to w nowej aranżacji, zdarzało się,  że przenosił mnie w nic i w tym niczym dziarsko maszerował w moim kierunku w swoim garniturze komiwojażera, z aktówką i uśmiechem sprzedającym wszystko od pasty do zębów po szkockie zamki. Kłaniając się zamaszyście, przypominał, że łatwo nie odejdzie. 

14 Luty 1997

Zbiegowisko na skraju lasu. Ktoś postawił długą szubienicę, taką na kilka osób za jednym strąceniem drewnianej ławy. Tam wiszą ludzie, nie chcę patrzeć. Kątem oka notuję, że wciąż są żywi, stoją w powietrzu, pętle oplątują im kostki stóp, w jarmarcznych ubraniach przypominają odwróconego wisielca z tarotowej talii Rider-Waite, jeden z nich łapie mnie wzrokiem, który dobrze znam, uśmiecha się jakby mówił: "Mam Cię", po czym ściąga pętlę z nogi i zakłada na szyję, budzę się. 

30 Listopad 1999

Przedzieram się przez gęsty, kłujący las. Gałęzie nagle ustępują, przede mną strzeliste, iglaste drzewo, wisi na nim naga kobieta, zawieszona w pozie tarotowego wisielca. Jej włosy splatają się z suchymi, kolczastymi  gałęziami, nie jestem pewna czy nimi nie są. Kobieta nagle otwiera oczy, są studzienne,  znamy się, pora wstać.

07 Lipiec 2019

Sadzę przed domem potężne, bardzo stare drzewo. Już o nim śniłam.

Soon after the end of the world I dreamt about bluish swampy skin and forthcoming storm.

The Promise

25th October 1995

The Man used to visiting me in my dreams in those days, or rather the being dressed in a human body. With a face like a murky water and eyes like a well, with every dream in a new arrangement. it happened, that he transferred me into nothing, just to marching towards my direction in his travelling salesman` suit, holding briefcase and with a smile selling everything from toothpaste to the Scottisch castles. Always with a gently reminder, that he won`t leave.

14 February 1997

The gathering on the edge of the forest. Someone had built a long gallows, such for a few people, with one downfall of a common bench. People are hanging there, i don`t want to look at. From the corner of my eye I`ve noticed, that they are still alive, they`re just standing in the air, loops entangle their ankles, wearing gaudy clothes recall inverted Hangman from the Rider-Waite tarot deck. One of them catches me with his sight, which i know pretty well, smiling widely like he was talking: "I got you!" and then he pulls the loop from his leg and puts it on his neck. I wake up.

30 November 1999

I am braking through the dense, prickly forest. Branches suddenly give me a way, there is this perpendicular, coniferous tree with a naked woman, hanging on in a pose of the tarot Hangman. her hair are intertwined with dry, spiky branches, i`m not sure if they aren`t them. Unexpectedly the woman opens her eyes, they are like a well, we know each other, it`s time to wake up. 

07 July 2019
 
I plant the huge and very, very old tree in front of the house. I`ve already dreamt about it before.








piątek, 14 czerwca 2019

Teeny-tiny czyli kolejne zakładki

Ink drawings on a paper

Rysunki tuszem na papierze


Odrodzenie/ Rebirth

To be that which you are is the bath of rebirth. ~Carl Jung, The Red Book

Rysunek tuszem na bawełnianym papierze

Ink drawing on a cotton paper

wtorek, 14 maja 2019

Kintsugi

Dzisiaj tylko tyle.

Molestowanie dziecka nie ma końca, to rzeźbi cię przez całe życie, jest jak erozja, drąży twoje ja kropla za kroplą, dziurawi na przestrzał, zabiera połacie ciebie, czasem czujesz się jak wybryk natury , bo gdy już nie ma z Ciebie prawie nic, ty wciąż jeszcze stoisz w pionie i stoisz.

Child sexual abuse is endless. It shapes you all your life, it's like an erosion, it's carving you drop by drop, it hollows you through and through, takes large tracts of you. Sometimes, you may feel like an aberration of nature, because when there is almost nothing left of you, you are still standing and standing.

niedziela, 12 maja 2019

Sfinks

"Who telleth one of my meanings,
        Is master of all I am"
                                       Emerson
Sphinx, oil painting on canvas, 76x52 cm







poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Śnienia/ Dreaming

19 kwietnia
Śnił mi się dziadek, zawsze śni mi się czule. Lecieliśmy mieszkaniem, szybowaliśmy w dół jak balonem albo samolotem albo kolejką w wesołym miasteczku. Trzymałam drzwi balkonowe, żeby się nie otworzyły przy tym pikowaniu w dół,  ale dziadek i dziewczynka (tak, było w tym śnie jeszcze dziecko wyglądające jak wróżka z Piotrusia Pana z różdżką) mieli wiedzę podziemną, oni wiedzieli, a ja nie, że okno jakimś cudem się nie otworzy. 

22 kwietnia
Śnił mi się pikujący w dół strumienia mnich buddyjski ratujący tonącego noworodka, którego w tym samym czasie ten sam mnich trzymał na rękach.

*english version will be available soon

wtorek, 16 kwietnia 2019

O świetle

Gwiazda Poranna
The Morning Star
rysunek tuszem

piątek, 8 marca 2019

Lilith

Mogłabym napisać o Persji, archetypach i jaszczurkach na latarniach i w bogobojnych duszach, ale wrócę do pewnego snu, który sam się tu położył zupełnie jak kot. To bardzo stary kot.

I could write about Persia, archetypes and lizards on lanterns and in the God-fearing souls, but i want to come back to a one dream, which came and lied down here, just like a cat. It is a very old cat.
Lilith, oil painting on canvas, 76x52 cm



Księżyc robi się spuchnięty. Moje oczy też są teraz podpuchnięte jak wypchane torby policzkowe chomika, 
bo w czasie tej księżycowej ciąży za cholerę nie mogę spać.  Nie spać też nie mam jak, bo oczy skrzypią i się
 kleją,  zacierają piaskiem tak głęboko, że zaczynam go czuć pomiędzy myślami, przekręcam się z boku na bok,
 od czasu do czasu zapadając w bagniste dziury łóżka. W jednej z tych dziur śni mi się, że zjadam węże.  Nieduże, zielone, leśne węże, których cały kosz stoi przede mną. Nie zjadałam ich do końca,  zostawiałam sporą część z głową i one odpełzały lekko oszołomione,  ale żywe,   zamieniając się w zwinne jaszczurki. 
The moon is getting swollen. My eyes are also swollen now like a cheek pouches,  because during this lunar pregnancy I  cannot sleep. To not sleep is always impossible then,  because my eyes creak and stick,  rubbing grains of sand so deeply in, that I'm getting feel it between thoughts,  turning from side to side,  falling into marshy holes of bed at time to time. In one of these holes I'm dreaming about eating snakes. Small, green, forest snakes, which are in the basket in front of me. I didn't eat them completely,  leaving large part with head and they were crawling slightly dazed,  but alived, altering into agile lizards.


wtorek, 22 stycznia 2019

Melancholia/ The Melancholy

Preludium. Studnia.
Ink on cotton paper 30 x 40 cm
The Preludy. The well.


wtorek, 1 stycznia 2019

Warkocz/ The Plaid

Warkocz

Prababcia była surową kobietą, babcia mówiła, że była
podła. Mama ma z nią najlepsze wspomnienia, mówi, że
była bardzo dobra. Mama- dziecko nie lubi młodej mamy-
babci, mówi, że nie potrafiła o nią zadbać. Babcia nie lubi
dojrzałej mamy-córki, mówi, że była zła. Mama nie lubi
swojej córki, mówi, że jest niewdzięczna. Wnuczka kocha
babcię, mówi o niej, że potrafi kochać bezwarunkowo,
wnuczka-córka nie lubi mamy, mówi, że nigdy nie
potrafiła kochać.

The Plaid

Great-grandmother was a harsh woman, grandma said,
that she was a wicked woman. Mom has the best memories
of her grandmother, she says, that she was a very good woman.
Mom-kid doesn't like her young mom-grandma, she says,
that she wasn't able to care about her daughter. Granma
doesn't like her adult daughter-mother, she says, that
she was evil. Mother doesn't like her daughter, she thinks,
that she is ungrateful. Granddaughter loves her grandma, she said,
that she can love unconditionally, granddaughter-daughter
doesn't like her mother, she says, that she's never could love.