piątek, 7 maja 2010

Bytom

Miasto, dla którego znalazłam miejsce w swoim sercu...Cudownie opuszczone i magiczne. Z mistycznie zachodzącym w brudnych bramach słońcem. Z wdzierającą się w ten brud agresywnie i pięknie zielenią.
Po Bytomiu zawsze chodzę z głową w górze, ma przepiękne kamienice.
Na tym forum znajdziecie same cuda, zapraszam, można nacieszyć oczy :-)

Bytom czarodziejski

Do Bytomskich bram zaczęłam zaglądać po wyjściu z wystawy Pana Jacka Rykały.
Te prace to metafizyka moich bytomskich wędrówek.

 ***

City, for which I found a place in my heart ... wonderful and magical deserted. With sunset in dirty, mystic gates. with lush greenery aggressive climbing to their. When I am in Bytom, I always walk with my head up - this city has beautifull tenements.
I invite you to this forum, you can find beautiful photos there


On Bytom`s gates I began to pay attention after leaving the exhibition of Jacka Rykały
These works are metaphysics of my bytom`s walks.







wtorek, 2 lutego 2010

Dziennik nocny / Night diary

Od kliku lat próbuję, może w końcu się uda.
Uroczyście postanowiłam, że od dzisiaj zilustruję wszystkie inspirujące, niepokojące, gnębiące mary senne. 
Dzisiaj numero uno: Ciemność

Nie ciepła i przyjmująca, ale nieprzenikniona, bezmyślna, oblepiająca depresją. Trwała chwilę niespełna ułamkową, ale zostawiła ślad na cały tydzień :-)


 I`ve been trying for several years, in may succeed eventually.
I solemnly decided that from now I will illustrate all the inspiring, disturbing, tormenting dreams.Today numero uno: Darkness
Not warm and accepting, but impenetrable, thoughtless,covering me depression. It lasted less then a minute,but it left a trail for the whole week.
 

Łowy / Hunting


A może rykowisko, albo coś o samotności?
Lub, jak zasugerował mi pewien ktoś, hunting = haunting...
Jeśli macie inne propozycje co do materii tytułu, słucham.

Perphaps the rut, or something about solitude?
Or, as suggested me somebody hunting = haunting...
If you have other suggestions as to the title`s matter, I wait.

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Madonna kocia

Pełną parą biorę się do pracy...
Zmiana narzędzia dużo mi dała :-)

I take to work...
Changing the tool gave me a lots :-)

niedziela, 30 sierpnia 2009

Leda



Szukając inspiracji w mitologii Pana Kubiaka (tak, będę teraz filtrować grecką wersję kobiecości),
na pierwszy rzut wzięłam właśnie Ledę. I zaraz przypomniała mi się zagubiona praca Klimta, zobaczcie, jak niewiele trzeba, wystarczy upozowane dziewczę i łabędzia szyja, by stworzyć zmysłowy, erotyczny klimat.



Subtelną i niedopowiedzianą jest również wizja Jerzego Hulewicza, przejrzysta w swojej formie, erotyzmu tu jednak nie czuję, to bardziej mistyczne spojrzenie, moment miłosnego zbliżenia przywodzi mi na myśl iluminację.


Podobnie idealistyczno- mistycznie można Ledę oglądać w pracy Lorda Leightona "Zeus i Leda".

Bardziej realistycznie i pikantnie, poniżej:


Realizm Michała Anioła


Wspaniałe dzieło z The Scindia Museum, Gwalior, Madhya Pradesh, India,
cieleśnie prawdziwe



Na wskroś rozwiązła Leda z łabędziem Francoisa Bouchera



A na deser Helmut Newton



poniedziałek, 20 lipca 2009

Powązki





















Co roku, gdy jestem w Warszawie, ląduję na Powązkach. Od 3 lat nie jestem w stanie ich ogarnąć, ale w końcu Pan Waldorff poświęcił im całe życie...Kiedyś nawet marzyłam, żeby zostać rzeźbiarzem pomników nagrobnych, teraz jedynie staram się jak najwięcej skatalogować, powyżej macie kilka zdjęć

sobota, 4 lipca 2009

Lipcowo
















Może nie najlepsze technicznie, ale zależało mi na klimacie letniej wyprawy do lasu :-).

poniedziałek, 29 czerwca 2009

Zielnikowo










Zawsze chciałam taki zielnik prowadzić, ale jakoś brakowało mi cierpliwości.
Próbuję jeszcze raz: tym razem z aparatem.
Dzisiaj będzie błaho i letnio, ale może trzeba zachwycać się od czasu do czasu drobnostkami lekkimi, radosnymi